Dziś na „tapetę" idzie przysłowie: „Szewc bez butów chodzi”, które opisuje sytuację paradoksalną: człowiek zawodowo zajmuje się czymś dla innych, a samemu sobie tej samej rzeczy, usługi, troski albo kompetencji zapewnia w najmniejszym stopniu. Wielki słownik języka polskiego PAN definiuje je krótko: to osoba, która zawodowo zajmuje się czymś, a samej sobie tego nie zapewnia.
Dosłowny obraz jest bardzo prosty: szewc potrafi robić i naprawiać buty, a sam chodzi boso albo w zniszczonym obuwiu. W znaczeniu przenośnym przysłowie dotyczy specjalisty, który pomaga innym, pracuje dla innych, rozwiązuje cudze sprawy, a własne potrzeby, zadania albo rozwój odkłada na później. Wikisłownik ujmuje to jako sytuację, w której komuś brakuje rzeczy, które sam wytwarza albo z którymi ma częsty kontakt.
To przysłowie ma silny związek z dawną kulturą rzemiosła. Szewc był jedną z tradycyjnych profesji rękodzielniczych, a język przechował wiele śladów tego świata: kopyto, szydło, dratwa, skóra, but, podeszwa, naprawa, szycie, jarmark. Ewa Młynarczyk w artykule „Od kiedy szewc bez butów chodzi? – tradycyjne zawody rzemieślnicze w polskiej frazeologii i paremiologii” pokazuje, że frazeologia związana z pracą szewca utrwala obraz dawnej rzeczywistości rzemieślniczej: narzędzia, materiały, gotowe wyroby, warunki pracy i społeczne wyobrażenia o zawodzie.
W historii polszczyzny przysłowie funkcjonowało w kilku wariantach. Badaczka wskazuje, że podobny sens pojawiał się w formach typu: „U krawca zawsze ma być zdarta suknia, a u szewca dziurawy but”, „Wszyscy szewcy chodzą bez butów”, „Szewc chodzi bez buta, krawiec bez surduta”. Współcześnie najmocniej ustabilizowała się krótka forma: „Szewc bez butów chodzi”.
To przysłowie ma też odpowiedniki w innych językach. Młynarczyk opisuje je jako internacjonalizm frazeologiczny, czyli podobne powiedzenie występujące w różnych kulturach. W artykule pojawiają się między innymi odpowiedniki czeskie, niemieckie, angielskie, hiszpańskie i francuskie. Autorka podkreśla, że podobieństwo może wynikać ze wspólnego doświadczenia społecznego: ludzie różnych kultur zauważali ten sam paradoks u rzemieślników i specjalistów.
Współczesne znaczenie przysłowia jest znacznie szersze niż świat szewców. Można je odnieść do wielu zawodów i ról społecznych. Nauczyciel może uczyć organizacji, a sam mieć chaos w dokumentach. Doradca kariery może wspierać innych w planowaniu rozwoju, a własny rozwój odkładać na później. Psycholog może pomagać innym regulować napięcie, a sam potrzebować odpoczynku. Grafik może tworzyć piękne materiały dla klientów, a własne portfolio mieć niedopracowane. Informatyk może naprawiać cudze komputery, a własny sprzęt aktualizować dopiero wtedy, gdy sytuacja go do tego zmusi.
W doradztwie zawodowym to przysłowie jest bardzo cenne, bo pozwala rozmawiać o kompetencjach używanych na zewnątrz i zaniedbywanych wobec siebie. Uczeń albo klient może zobaczyć, że umiejętność pomagania innym, organizowania cudzych spraw, naprawiania, doradzania, analizowania albo tworzenia czasem warto skierować także na własne decyzje, potrzeby i cele.
Można zadać uczniom lub klientom pytania:
- W czym często pomagasz innym, a rzadko korzystasz z tego samodzielnie?
- Jaką kompetencję dajesz innym, a warto zastosować ją wobec siebie?
- Co jest Twoimi „butami”, o które warto zadbać?
- Które własne sprawy odkładasz, bo zajmujesz się cudzymi?
- Jak wyglądałby pierwszy mały krok troski o własną drogę?
W kontekście kariery przysłowie można odczytać w trzech warstwach.
- Pierwsza warstwa to zaniedbanie własnych potrzeb. Człowiek ma wiedzę, umiejętności albo doświadczenie, ale korzysta z nich głównie dla innych.
- Druga warstwa to brak czasu na własny rozwój. Specjalista może być tak zajęty pracą, że odkłada aktualizację portfolio, CV, kwalifikacji, odpoczynku albo planu kariery.
- Trzecia warstwa to samoświadomość zawodowa. Przysłowie zaprasza do pytania: czy moje kompetencje działają także na moją korzyść?
Dla uczniów szkół podstawowych i średnich można je wykorzystać jako rozmowę o tym, że każdy ma jakieś „buty”, czyli sprawy podstawowe dla własnej drogi: zdrowie, naukę, odpoczynek, relacje, organizację, zainteresowania, wybór szkoły, plan działania, portfolio, rozmowę z doradcą, praktyki albo rozwój umiejętności.
Najważniejszy wniosek doradczy brzmi: Czasem największym krokiem rozwojowym jest użycie własnych umiejętności także wobec siebie.
Wielki słownik języka polskiego PAN — „Szewc bez butów chodzi”
Wielki słownik języka polskiego PAN — „szewc”
Wikisłownik — „szewc bez butów chodzi”
Ewa Młynarczyk, „Od kiedy szewc bez butów chodzi? – tradycyjne zawody rzemieślnicze w polskiej frazeologii i paremiologii”, Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Studia Linguistica VI, 2011
Wikicytaty — „Przysłowia polskie/S”